Czy świetliki gryzą? Fakty i mity

Czy świetliki gryzą? Fakty i mity

Letnie wieczory potrafią nas zaskoczyć magicznym widokiem – unoszącymi się nad trawnikami zielonkawymi światełkami. To robaczki świętojańskie, owady z rodziny świetlikowatych, które od wieków fascynują ludzi swoją zdolnością do wytwarzania światła. Wiele osób zastanawia się jednak, czy te tajemnicze stworzenia mogą stanowić zagrożenie i czy ich ugryzienie jest niebezpieczne.

Jakie świetliki występują w Polsce?

Na terenie naszego kraju możemy spotkać przedstawicieli trzech gatunków chrząszczy z rodziny świetlikowatych. Każdy z nich charakteryzuje się nieco innymi cechami i sposobem życia, choć wszystkie łączy niezwykła zdolność do wytwarzania światła w ciemności. Gatunki te różnią się między sobą intensywnością świecenia, rozmiarem oraz preferencjami siedliskowymi.

Najbardziej znany jest świetlik świętojański (Lampyris noctiluca), którego nazwa od wieków kojarzy się z nocą świętojańską obchodzoną w okolicach przesilenia letniego. Ten gatunek preferuje skraje lasów, tereny porośnięte krzewami oraz parki miejskie. Samice tego gatunku potrafią wytwarzać światło widzialne dla człowieka, podczas gdy samce nie świecą w sposób dostrzegalny gołym okiem.

Świetlik świętojański

Osobniki dorosłe osiągają długość od 1 do 2 centymetrów, przy czym samice są większe od samców. Charakterystyczny jest dla tego gatunku silny dymorfizm płciowy – samce mają skrzydła i przypominają typowe chrząszcze, podczas gdy samice są bezskrzydłe i swoim wyglądem zbliżone do larw. Ciało samca ma brunatnoszarą barwę, a na przedpleczu widoczne jest niewielkie przezroczyste pole.

Samice świetlika świętojańskiego posiadają na spodzie odwłoka wyspecjalizowane narządy świetlne, które układają się w charakterystyczny wzór. Podczas ciepłych letnich nocy wspinają się one na źdźbła traw lub inne rośliny, gdzie siedzą nieruchomo i emitują światło, przywabiając latających samców. To właśnie po układzie świecących plam oraz częstotliwości emitowanego światła samce rozpoznają samice swojego gatunku.

Iskrzyk

Drugi gatunek to iskrzyk (Lamprohiza splendidula), który wyróżnia się najjaśniejszym światłem spośród wszystkich polskich świetlikowatych. W przeciwieństwie do świetlika świętojańskiego, u tego gatunku świecą zarówno samice, jak i samce podczas lotu. Jeśli więc obserwujemy latające światełka unoszące się nad łąką, mamy do czynienia właśnie z iskrzykami, nie ze świetlikami świętojańskimi.

Samce iskrzyków są nieco mniejsze od świetlików i osiągają długość około 8-10 milimetrów. Samice również przypominają larwy, ale ich ciało ma białawą barwę, co odróżnia je od ciemniejszych samic świetlika świętojańskiego. Iskrzyki pojawiają się wcześniej niż świetliki – ich aktywność można obserwować już na przełomie wiosny i lata.

Świeciuch

Najmniej poznany i najrzadziej spotykany jest świeciuch (Phosphaenus hemipterus). Ten gatunek emituje bardzo słabe światło, trudne do dostrzeżenia dla ludzkiego oka, dlatego prowadzi skryty tryb życia. Zarówno samce, jak i samice świeciuchów przypominają wyglądem larwy, przy czym samce posiadają szczątkowe skrzydła.

Jak wyglądają świetliki?

Obserwując bajkowe światełka w letni wieczór, można wyobrażać sobie, że wytwarzające je owady wyróżniają się niezwykłą urodą. Rzeczywistość okazuje się jednak zupełnie inna – robaczki świętojańskie w świetle dnia prezentują się niepozornie, a ich wygląd może nawet rozczarować. To właśnie ich umiejętność wytwarzania światła czyni je wyjątkowymi, nie zaś atrakcyjny wygląd.

Samce przypominają typowe, małe chrząszcze o wydłużonym ciele i brązowoczarnej barwie. Posiadają dobrze rozwinięte skrzydła i potrafią latać, co umożliwia im poszukiwanie samic na większym obszarze. Ich ciało jest spłaszczone, pokryte twardymi pokrywami skrzydłowymi, a głowa zaopatrzona w krótkie czułki. U świetlika świętojańskiego długość samca wynosi około 1 centymetra, podczas gdy u iskrzyka nieco mniej.

Znacznie bardziej nietypowy jest wygląd samic. Bezskrzydłe samice świetlików i iskrzyków wyglądem przypominają larwy – ich ciało jest wyraźnie podzielone na segmenty i nie posiada twardych pokryw. Samice iskrzyków mają białawe, jasne ciało, podczas gdy samice świetlików świętojańskich są ciemniejsze, czarnobrunatne. Osiągają one długość do 2 centymetrów, przewyższając rozmiarami samców.

Na spodzie odwłoka samic znajdują się wyspecjalizowane narządy świetlne, które w ciemności emitują charakterystyczne zielonkawe światło służące do przywabiania partnerów.

Czy świetliki gryzą i czy są groźne dla człowieka?

Odpowiedź jest jednoznaczna i uspokajająca – świetliki nie gryzą ludzi i nie stanowią dla nas żadnego zagrożenia. Te niewielkie chrząszcze nie posiadają wykształconych narządów gębowych zdolnych do przegryzienia ludzkiej skóry, a ich budowa anatomiczna wyklucza możliwość zadania nam jakiejkolwiek krzywdy.

Dorosłe osobniki świetlików w ogóle nie odżywiają się, więc nie mają potrzeby atakowania czegokolwiek, w tym ludzi. Ich jedynym celem po osiągnięciu dojrzałości jest rozmnożenie się i zapewnienie przetrwania gatunku. Krótkookresowe życie dorosłych form, trwające zaledwie kilka tygodni, w całości poświęcone jest poszukiwaniu partnera i reprodukcji.

Można więc śmiało obserwować te fascynujące stworzenia z bliska, nie obawiając się żadnych konsekwencji. Świetliki są delikatnymi owadami, które raczej same uciekną przed człowiekiem, niż spróbują zaatakować. Warto jednak pamiętać, że są to żywe organizmy zasługujące na szacunek – nie należy ich łapać ani zamykać w słoikach, gdyż stres i uwięzienie mogą dla nich okazać się śmiertelne.

Również larwy świetlików, choć są drapieżnikami, nie stanowią zagrożenia dla ludzi. Ich ofiarami padają jedynie niewielkie bezkręgowce o miękkim ciele, głównie młode ślimaki i dżdżownice. Trucizna wytwarzana przez larwy jest dostosowana do unieruchamiania tego typu zdobyczy i nie ma żadnego wpływu na ssaki, w tym na człowieka.

Czym żywią się świetliki?

Cykl życiowy świetlikowatych kryje w sobie fascynującą osobliwość związaną z odżywianiem. W zależności od stadium rozwoju, sposób pobierania pokarmu zmienia się diametralnie. Ta zmienność w strategii żywieniowej jest doskonale dopasowana do potrzeb poszczególnych etapów życia owada.

Dorosłe osobniki

Zaskakującym faktem jest to, że dorosłe świetliki nie jedzą w ogóle. Po przeobrażeniu się z larwy w formę dorosłą, owady te całkowicie zaprzestają pobierania pokarmu. Ich układ pokarmowy ulega redukcji, a całą energię niezbędną do życia czerpią z zapasów zgromadzonych podczas stadium larwalnego. Ten niezwykły mechanizm ewolucyjny sprawia, że dorosłe osobniki mogą w pełni skoncentrować się na jedynym celu – odnalezieniu partnera i zapewnieniu kontynuacji gatunku.

Krótkie życie dorosłych form, trwające od kilku do ośmiu tygodni, nie wymaga dodatkowego zasilania. Energia potrzebna do lotów samców, świecenia samic oraz procesu rozmnażania pochodzi wyłącznie z rezerw zgromadzonych podczas wielomiesięcznego stadium larwalnego. Po złożeniu jaj przez samicę, zarówno ona, jak i samiec wkrótce giną – ich misja zostaje wypełniona.

Larwy

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku larw świetlikowatych. Te młode formy są aktywnymi i skutecznymi drapieżnikami, które aktywnie polują na drobne bezkręgowce. Ich głównym pożywieniem są młode ślimaki, dżdżownice oraz larwy innych owadów. Stadium larwalne trwa znacznie dłużej niż życie dorosłe – od dwóch do trzech lat, podczas których larwa kilkakrotnie linieje i systematycznie rośnie.

Technika polowania larw jest niezwykle interesująca. Posiadają one wyspecjalizowane wydzieliny toksyczne, którymi unieruchamiają swoją ofiarę. Po zlokalizowaniu ślimaka lub dżdżownicy, larwa atakuje, wstrzykując truciznę, która paraliżuje zdobycz. Co ciekawe, nie zawsze oznacza to śmierć ofiary – w przypadku większych ślimaków larwa często wygryzא jedynie fragment ich ciała, pozostawiając resztę przy życiu.

Dla rolników i ogrodników obecność larw świetlików jest niezwykle korzystna. Te drapieżne formy młodociane skutecznie regulują populację ślimaków, które mogą wyrządzać znaczne szkody w uprawach. Dzięki temu świetliki pełnią ważną rolę w naturalnej kontroli biologicznej szkodników, nie powodując jednocześnie żadnych uszkodzeń roślin.

Dlaczego świetliki świecą w nocy?

Zdolność do wytwarzania światła jest jedną z najbardziej fascynujących cech świetlikowatych. To zjawisko, zwane bioluminescencją, służy przede wszystkim komunikacji międzyosobniczej, szczególnie w okresie godowym. Samice świetlików i iskrzyków, siedzące nieruchomo na źdźbłach traw lub liściach krzewów, emitują charakterystyczne zielonkawe światło, które pełni rolę sygnału dla poszukujących partnera samców.

Światło wytwarzane przez te owady nie jest przypadkowe – każdy gatunek ma swój unikalny sposób sygnalizacji. Może to być niemal ciągłe świecenie, seria krótkich błysków oddzielonych przerwami lub emitowanie światła w określonych odstępach czasu. Samce,latające nisko nad ziemią (zazwyczaj na wysokości około pół metra), skanują okolicę w poszukiwaniu charakterystycznego dla swojego gatunku wzoru świetlnego.

Kiedy samica dostrzeże sygnał emitowany przez samca swojego gatunku, sama zaczyna odpowiadać własnymi błyskami świetlnymi. Rozpoznanie odpowiedniego partnera odbywa się z odległości 3-4 metrów. Po nawiązaniu takiej świetlnej komunikacji samiec zaczyna krążyć wokół samicy, a rytuał wzajemnego sygnalizowania jest powtarzany kilkakrotnie przed ostatecznym zbliżeniem.

Samice świetlików wykazują niezwykłą wrażliwość na szczegóły wzorów świetlnych – potrafią rozróżniać samce, które błyskają nieco szybciej lub których błyski trwają odrobinę dłużej, preferując najintensywniejsze sygnały.

Mechanizm bioluminescencji

Proces wytwarzania światła przez świetliki to fascynujące zjawisko chemiczne. W końcówce odwłoka owadów znajdują się wyspecjalizowane komórki zwane fonocytami, które zawierają związek chemiczny o nazwie lucyferyna oraz enzym lucyferazę. Kiedy lucyferyna ulega utlenieniu w obecności tlenu i lucyferazy jako katalizatora, dochodzi do reakcji chemicznej, której produktem jest oksylucyferyna i zimne światło.

To, co wyróżnia świecenie świetlików na tle innych źródeł światła, to jego niezwykła efektywność energetyczna. Prawie 100 procent energii wykorzystanej w reakcji przekształca się w światło widzialne, podczas gdy w tradycyjnej żarówce większość energii marnuje się w postaci ciepła. Światło świetlików określane jest jako zimne – podczas jego wytwarzania nie powstaje praktycznie żadne ciepło, a ciało chrząszcza nie ulega nagrzaniu.

Świetliki potrafią kontrolować proces świecenia poprzez regulację dopływu tlenu do komórek świetlnych. Specjalne tchawki doprowadzają tlen do fonocytów, a owad może „włączać” i „wyłączać” światło według potrzeb. Intensywność świecenia wzmacnia dodatkowo budowa samych komórek – zawierają one kryształki kwasu moczowego, które działają jak mikroskopijne lustra, odbijając i amplifikując wytwarzane światło.

Warto podkreślić, że produkcja światła nie jest dla świetlików procesem energochłonnym. Badania wykazały, że owady te zużywają więcej energii na poruszanie się i latanie niż na emitowanie światła. Świetlik świętojański produkuje trwały strumień światła, podczas gdy iskrzyki potrafią emitować serię błysków, gdyż mają lepszą kontrolę nad dopływem tlenu do narządów świetlnych.

Kiedy i gdzie można spotkać świetliki?

Sezon aktywności świetlików rozpoczyna się późną wiosną i trwa przez całe lato. Najbardziej intensywne świecenie przypada na lipiec, co doskonale koresponduje z tradycyjną nocą świętojańską, obchodzoną 23 czerwca. Iskrzyki pojawiają się nieco wcześniej – ich aktywność można obserwować już na przełomie wiosny i lata, podczas gdy świetliki świętojańskie zaczynają świecić dopiero w pierwszych dniach lipca.

Warunki pogodowe mają istotny wpływ na aktywność tych owadów. Ciepłe, bezwietrzne i wilgotne noce sprzyjają ich aktywnemu życiu i intensywnemu świeceniu. W chłodniejsze wieczory lub podczas wietrznej pogody świetliki są mniej aktywne. Najlepszym czasem na ich obserwację są godziny od 22:00 do północy, kiedy zapada już głęboki zmrok, a owady rozpoczynają swoje nocne poszukiwania partnerów.

Pod względem siedliskowym świetliki preferują określone typy środowisk. Najczęściej można je spotkać w następujących miejscach:

  • obrzeża lasów liściastych i mieszanych, szczególnie tam, gdzie drzewa sąsiadują z otwartymi przestrzeniami,
  • łąki i polany porośnięte wysokimi trawami oraz zielskiem,
  • tereny wzdłuż żywopłotów i przy nasypach kolejowych,
  • parki miejskie z zachowanymi naturalnymi fragmentami roślinności,
  • ogrody przydomowe, zwłaszcza te prowadzone w sposób ekologiczny.

Świetliki świętojańskie szczególnie upodobały sobie miejsca, gdzie licznie występuje dziurawiec. Samice wspinają się zazwyczaj na źdźbła traw lub nisko rosnące rośliny zielne, rzadko wybierając bardziej eksponowane pozycje. Z kolei samce latają nisko nad ziemią, rzadko wznosząc się powyżej metra, co ułatwia im dostrzeżenie świecących samic.

Ważnym czynnikiem wpływającym na obecność świetlików jest stopień zachowania naturalnego charakteru siedliska. Tereny intensywnie użytkowane rolniczo, regularnie koszone trawniki czy miejsca poddawane częstemu mechanicznemu przekształcaniu nie sprzyjają tym owadom. Świetliki potrzebują spokojnych, lekko wilgotnych zakątków z bogatą roślinnością, gdzie mogą w ciągu dnia ukryć się w ściółce, a nocą swobodnie wspinać się na rośliny.

Jak zwabić świetliki do ogrodu?

Obecność świetlików w ogrodzie to prawdziwa gratka dla każdego miłośnika przyrody. Te świecące owady nie tylko dodają magicznego uroku letnim wieczorom, ale także pełnią pożyteczną rolę w ekosystemie, regulując populację szkodliwych ślimaków. Stworzenie odpowiednich warunków dla świetlików wymaga pewnych przemyśleń i dostosowania sposobu gospodarowania przestrzenią ogrodową.

Naturalne zakątki jako miejsce schronienia

Kluczem do przyciągnięcia świetlików jest zapewnienie im naturalnych, nieco „dzikich” fragmentów ogrodu. Warto pozostawić w jednym lub kilku miejscach obszary z wysokimi trawami, które nie będą regularnie koszone. Właśnie na takich łodygach samice chętnie zasiadają nocami, emitując swoje światło. Obecność naturalnej ściółki z opadłych liści jest równie istotna – to właśnie tam larwy świetlików spędzają większość swojego życia, polując na ślimaki i dżdżownice.

Kompozycje z roślin wieloletnich, zwłaszcza tych tworzących gęste kępy, stanowią doskonałe schronienie dla tych owadów. Warto wprowadzić do ogrodu gatunki miejscowej flory, takie jak dziurawiec, który jest szczególnie lubiany przez świetliki świętojańskie. Również niewielkie zagajniki krzewów liściastych, sąsiadujące z otwartą przestrzenią trawnika, tworzą idealne środowisko dla tych chrząszczy.

Problem zanieczyszczenia światłem

Sztuczne oświetlenie stanowi jeden z najpoważniejszych problemów dla populacji świetlików. Intensywne światło lamp ogrodowych, reflektorów czy iluminacji elewacji całkowicie zakłóca naturalne sygnały świetlne emitowane przez samice. Samce latające w poszukiwaniu partnerek nie są w stanie dostrzec subtelnego, naturalnego światła na tle jasno oświetlonego otoczenia, co drastycznie zmniejsza ich szanse na rozmnożenie.

Aby wspomóc świetliki, warto rozważyć ograniczenie oświetlenia ogrodowego w porze nocnej. Nie oznacza to całkowitej rezygnacji z lamp – wystarczy wyłączać je po godzinie 22:00 lub stosować oświetlenie z czujnikami ruchu, aktywne tylko wtedy, gdy jest to rzeczywiście potrzebne. Jeśli oświetlenie musi pozostać włączone, lepiej wybierać lampy o ciepłej barwie światła i kierować je w dół, unikając rozpraszania światła w górę.

Coraz większym problemem staje się również oświetlenie miejskie przenikające do ogrodów położonych w pobliżu ulic czy osiedli. W takich przypadkach warto zagęścić żywopłoty lub wprowadzić wyższe rośliny, które będą stanowić naturalną barierę świetlną. Każde działanie mające na celu zmniejszenie ilości sztucznego światła w ogrodzie znacząco zwiększa szanse na pojawienie się w nim świetlików.

Rezygnacja z chemicznych środków ochrony roślin

Pestycydy, herbicydy i inne chemiczne preparaty stosowane w ogrodnictwie stanowią śmiertelne zagrożenie dla świetlików na każdym etapie ich rozwoju. Larwy, spędzające w glebie i ściółce kilka lat, są szczególnie narażone na bezpośredni kontakt z tymi substancjami. Dodatkowo, jako drapieżniki żywiące się ślimakami i dżdżownicami, mogą kumulować toksyny pobrane wraz z zatrutym pożywieniem.

Prowadzenie ogrodu w zgodzie z zasadami ekologii oznacza całkowitą rezygnację z syntetycznych środków ochrony roślin. Zamiast nich można stosować naturalne metody zwalczania szkodników, wykorzystywać rośliny odstraszające czy wprowadzać pożyteczne owady. Warto pamiętać, że obecność larw świetlików sama w sobie stanowi skuteczną metodę biologicznej kontroli ślimaków, eliminując potrzebę stosowania chemicznych preparatów ślimakobójczych.

Zagrożenia dla populacji świetlików

Wieloletnie obserwacje entomologów prowadzone w różnych regionach Europy potwierdzają niepokojącą tendencję – populacje świetlikowatych systematycznie się zmniejszają. Badania przeprowadzone w Anglii wykazały, że liczba świetlików spadła o około 75 procent od 2001 roku. Ten dramatyczny spadek liczebności budzi coraz większe zaniepokojenie naukowców, którzy starają się zidentyfikować główne przyczyny tego zjawiska.

Utrata naturalnych siedlisk

Na pierwszym miejscu wśród zagrożeń znajduje się postępująca utrata naturalnych siedlisk. Intensyfikacja rolnictwa, urbanizacja terenów oraz przekształcanie łąk i nieużytków w tereny zabudowane lub intensywnie użytkowane drastycznie ogranicza obszary, na których świetliki mogą żyć. Regularnie koszone trawniki w parkach miejskich, usuwanie zakrzaczeń oraz eliminacja naturalnej ściółki z przestrzeni publicznych pozbawiają te owady miejsc schronienia i rozrodu.

Szczególnie dotkliwe dla świetlików jest niszczenie siedlisk przejściowych – obszarów łączących lasy z otwartymi przestrzeniami. To właśnie takie ekotony stanowią optymalne środowisko dla tych owadów. Fragmentacja krajobrazu, polegająca na rozdzielaniu naturalnych obszarów przez drogi, zabudowania czy intensywne uprawy, dodatkowo utrudnia migrację i wymianę genetyczną między populacjami.

Wpływ zmian klimatycznych

Kryzys klimatyczny wpływa na świetliki w sposób pośredni, ale niezwykle istotny. Coraz gorętsze i suche lata negatywnie oddziaływują na populacje ślimaków i dżdżownic – głównego pożywienia larw świetlikowatych. Brak odpowiedniej wilgotności sprawia, że larwy mają trudności ze znalezieniem wystarczającej ilości pokarmu, co przekłada się na gorsze przeżywalność młodych stadiów rozwojowych.

Badania prowadzone w Essex w Anglii wyraźnie wskazują na korelację między zmianami klimatu a spadkiem liczebności świetlików. Wydłużające się okresy suszy, intensywniejsze opady w krótkich odstępach czasu oraz zaburzenia sezonowości wpływają na synchronizację cyklu życiowego owadów z dostępnością pożywienia. Zmiany te mogą również wpływać na fenologię – terminy pojawienia się dorosłych osobników, co utrudnia znalezienie partnera.

Chemizacja środowiska

Powszechne stosowanie pestycydów w rolnictwie i ogrodnictwie stanowi bezpośrednie zagrożenie dla wszystkich stadiów rozwojowych świetlików. Te związki chemiczne przedostają się do gleby i ściółki, gdzie przebywają larwy przez większość swojego życia. Nawet niewielkie stężenia insektycydów mogą być dla nich śmiertelne lub zakłócać prawidłowy rozwój.

Szczególnie niebezpieczne jest zjawisko bioakumulacji – larwy jako drapieżniki pobierają toksyny wraz z zatrutym pożywieniem. Każdy zjedzony przez nie ślimak, który wcześniej miał kontakt z pestycydami, dostarcza dodatkowej dawki trucizny. W ten sposób nawet niewielkie, pozornie bezpieczne stężenia pestycydów w środowisku mogą kumulować się w organizmach drapieżników, prowadząc do ich śmierci lub zaburzeń rozwoju.

Świetliki w kulturze i tradycji

Od wieków świetliki fascynowały ludzi swoim tajemniczym światłem, stając się częścią legend, wierzeń i tradycji kulturowych różnych narodów. Te małe świecące stworzenia zyskały szczególne miejsce w folklorze, symbolizując zazwyczaj elementy nadprzyrodzone, ulotność życia czy magię letnich nocy.

Noc świętojańska w tradycji polskiej

W polskiej kulturze świetliki nierozerwalnie łączą się z nocą świętojańską, obchodzoną w okolicach przesilenia letniego – 23 czerwca. Polski naturalista XVIII wieku, kanonik Krzysztof Kluk, opisując te owady, używał poetyckiego określenia „świętojański robaczek”. W dawnych wierzeniach ludowych uważano, że świetliki to dusze zmarłych, które błądzą po świecie, poszukując ukojenia.

Innym przekonaniem było wiązanie świetlików z biedotą studencką – ich blask miał służyć jako jedyne źródło światła podczas nocnej nauki ubogim studentom, którzy nie mogli pozwolić sobie na świece czy lampę olejną. Ta romantyczna legenda podkreślała zarówno walory praktyczne świecenia owadów, jak i trudne warunki życia ówczesnych uczących się.

Współcześnie w wielu regionach Polski organizowane są specjalne spacery i festiwale świętojańskie, podczas których obserwacja świetlików stanowi jedną z głównych atrakcji. Blask tych owadów jest interpretowany jako symbol magii letnich nocy, dodający wyjątkowy urok tradycyjnym obchodom. W niektórych miejscowościach powstają nawet ścieżki edukacyjne, mające na celu ochronę siedlisk świetlików i propagowanie wiedzy o tych niezwykłych stworzeniach.

Hotaru – świetliki w kulturze japońskiej

W Japonii świetliki, zwane hotaru, odgrywają wyjątkowo ważną rolę kulturową i symboliczną, znacznie przekraczającą to, co obserwujemy w tradycji europejskiej. Od wieków są uznawane za symbol nieszczęśliwej miłości, ulotności życia ludzkiego oraz niestałości emocji. Ta głęboka symbolika sprawiła, że hotaru pojawiają się w literaturze, poezji i sztuce od przynajmniej tysiąca lat.

Szczególnie interesujące jest wierzenie, które przetrwało aż do XX wieku – uważano, że światło emitowane przez świetliki pochodzi od dusz japońskich żołnierzy poległych na polu bitwy. To przekonanie nadawało owadom wymiar patriotyczny i sprawiało, że ich obserwacja wiązała się z oddawaniem czci przodkom i bohaterom narodowym. W okresie Edo (od XVII do połowy XIX wieku) w Japonii urządzano nawet specjalne pokazy świetlików, na które przybywali przedstawiciele arystokracji.

W tamtejszej kulturze wykształcił się specyficzny motyw „podglądania w blasku świetlików” – poetycka konwencja, w której zakochany mężczyzna nocą oświetlał za pomocą tych owadów ukochaną kobietę, aby móc podziwiać jej piękno. W sztuce malarskiej okresu Edo świetliki często pojawiały się jako tło dla portretów kobiecych postaci. W języku japońskim funkcjonuje nawet frazeologizm „era świetlików i śniegu”, będący synonimem beztroskich czasów młodości i nauki.

Współcześnie w Japonii obserwacja świetlików pozostaje popularną rozrywką letnią. Organizowane są specjalne festiwale hotaru, podczas których ludzie gromadzą się nad rzekami i w parkach, aby podziwiać świetlny spektakl natury. Niektóre regiony słyną z wyjątkowo licznych populacji świetlików, przyciągając turystów z całego kraju i świata.