Czy zamykać tunel foliowy na noc?
Tunel foliowy należy zamykać na noc, gdy temperatura spadnie poniżej 8-10°C, szczególnie przy uprawie roślin ciepłolubnych. Latem, gdy noce są ciepłe (powyżej 14°C), lepiej pozostawić go uchylonym lub otwartym, by zapobiec chorobom grzybowym i przegrzaniu roślin.
Decyzja o zamykaniu tunelu foliowego na noc nie powinna być automatyczna. Zależy od aktualnej temperatury, poziomu wilgotności oraz rodzaju uprawianych roślin. Błędne postępowanie może prowadzić zarówno do przemrożenia sadzonek, jak i do rozwoju niebezpiecznych chorób grzybowych.
Kiedy zamykać tunel na noc?
Podstawowym kryterium decyzji jest prognozowana temperatura nocna oraz stan roślin wewnątrz konstrukcji. Dla większości warzyw ciepłolubnych graniczna wartość to 8-10°C – gdy temperatura ma spaść poniżej tego progu, zamknięcie tunelu staje się koniecznością. Dotyczy to szczególnie pomidorów, ogórków, papryki, bakłażana i cukinii, które w niskich temperaturach zatrzymują wzrost, a przy dłuższej ekspozycji na chłód mogą doznać nieodwracalnych uszkodzeń tkanek.
W praktyce oznacza to, że tunel używany w kwietniu wymaga niemal codziennego zamykania na noc, podczas gdy ten sam obiekt w lipcu powinien pozostawać otwarty większość czasu. Młode sadzonki po przesadzeniu są szczególnie wrażliwe na wahania temperatury. Gdy na zewnątrz panuje zaledwie kilka stopni powyżej zera, nawet krótki nocny spadek temperatury w tunelu może spowolnić ich rozwój o kilka dni lub doprowadzić do całkowitego zahamowania wzrostu. Z kolei zahartowane, dobrze ukorzenione rośliny znoszą znacznie lepiej krótkotrwałe obniżenie temperatury do 6-7°C, o ile nie towarzyszy temu długotrwałe ochłodzenie.
Drugim istotnym powodem zamykania tunelu na noc jest ochrona przed szkodnikami. Gryzonie i niektóre gatunki owadów aktywizują się po zmroku i mogą wyrządzić poważne szkody w uprawach. Szczelnie zamknięty tunel ogranicza ich dostęp do roślin, choć nie eliminuje go całkowicie. Warto jednak pamiętać, że ten argument traci na znaczeniu w sezonie letnim, gdy korzyści z wentylacji przewyższają ryzyko związane ze szkodnikami.
Co mówi temperatura?
Monitorowanie temperatury wewnątrz tunelu to podstawa racjonalnego zarządzania uprawą. Dwa termometry zawieszone na różnych wysokościach – jeden na poziomie liści, drugi przy gruncie – pozwalają uchwycić różnice w mikroklimacie konstrukcji. Różnica kilku stopni między tymi pomiarami jest normalna, ale w chłodne noce może wzrosnąć nawet do 5-6°C, co ma znaczenie przy ocenie warunków dla roślin.
Zimne noce – poniżej 10°C
Gdy prognoza nocna wskazuje temperatury poniżej 10°C, zamknięcie tunelu staje się priorytetem dla upraw ciepłolubnych. W takich warunkach utrata ciepła przez noc może spowodować, że rano temperatura wewnątrz spadnie do 4-6°C, co dla pomidorów czy ogórków oznacza poważny stres termiczny. Młode rośliny reagują wtedy ospałością liści, które przez kilka pierwszych godzin dnia pozostają zwiotczałe i blade. Powtarzający się kilka nocy z rzędu taki stan prowadzi do trwałego zahamowania wzrostu i opóźnia zbiory nawet o dwa tygodnie.
W okresach wiosennych przymrozków zamknięcie samego tunelu może nie wystarczyć. Dodatkowe okrycie roślin włókniną lub agrowłókniną tworzy drugą warstwę izolacyjną, która potrafi podnieść temperaturę przy gruncie o kolejne 3-4°C. Takie rozwiązanie sprawdza się szczególnie przy nagłych załamaniach pogody w maju, gdy po ciepłym tygodniu temperatura nocna spada do okolic zera.
Ciepłe noce – powyżej 14°C
Przy temperaturach nocnych przekraczających 14-15°C sytuacja diametralnie się zmienia. Całkowite zamknięcie tunelu w takich warunkach prowadzi do zgromadzenia nadmiaru wilgoci i stworzenia środowiska sprzyjającego rozwojowi chorób grzybowych. Po gorącym dniu gleba i rośliny wydzielają parę wodną, która w zamkniętym tunelu skrapla się na liściach i owocach. Rano, mimo że temperatura zewnętrzna może być już wysoka, wewnątrz konstrukcji utrzymuje się duszna atmosfera z kropelkami wody pokrywającymi każdą powierzchnię.
W praktyce oznacza to, że pomidory czy ogórki uprawiane w szczelnie zamykanym tunelu w okresie letnim stają się podatne na zarazę ziemniaczaną, szarą pleśń i mączniaka. Objawy tych chorób pojawiają się szybko – już po trzech-czterech dniach utrzymywania wysokiej wilgotności można zauważyć pierwsze plamy na liściach. Dlatego w lecie lepiej poświęcić jeden czy dwa stopnie temperatury na rzecz lepszej cyrkulacji powietrza niż konsekwentnie zamykać tunel co wieczór.
Strefa pośrednia – między 10 a 14°C
Najtrudniejsze decyzje dotyczą nocy, gdy temperatura oscyluje między 10 a 14°C. W tym przedziale wiele zależy od wilgotności panującej w tunelu i stanu roślin. Jeśli dzień był słoneczny i gorący, a rośliny były intensywnie podlewane, zamknięcie tunelu przy temperaturze 12°C może skutkować poranną wilgocią na liściach. Z drugiej strony, pozostawienie całkowicie otwartego tunelu przy nocnej temperaturze 10°C dla młodych sadzonek ogórków to ryzyko ich wyziębienia.
Rozwiązaniem bywa częściowe uchylenie konstrukcji – pozostawienie otwartych drzwi z jednej strony przy zamkniętych oknach bocznych lub odwrotnie. Taka konfiguracja pozwala na ograniczoną wymianę powietrza bez nadmiernej utraty ciepła. Obserwacja reakcji roślin po takiej nocy daje najlepszą wskazówkę, czy zastosowana strategia była właściwa. Jędrne, wyprostowane liście rano świadczą o dobrych warunkach, podczas gdy zwiotczałe, pokryte wilgocią lub bladoróżowe na brzegach sygnalizują konieczność korekty.
Jak użytkować tunel wiosną?
Wczesna wiosna to okres, gdy tunel najczęściej pełni funkcję ochronną. Od marca do początków maja noce bywają chłodne, a dni słoneczne potrafią nagrzać wnętrze konstrukcji do 25-30°C już przed południem. To właśnie ta duża amplituda dobowa wymaga szczególnej uwagi i aktywnego zarządzania wentylacją.
W marcu i na początku kwietnia tunel służy głównie do hartowania rozsad i przyspieszania wschodów nasion. Większość nocy wymaga wtedy zamknięcia, szczególnie gdy prognozy wskazują temperatury poniżej 5°C. Poranne otwarcie powinno nastąpić jak najwcześniej, najlepiej jeszcze przed pełnym wschodem słońca. Opóźnienie o godzinę lub dwie może spowodować, że temperatura wewnątrz skoczy do poziomu stresującego dla młodych roślin.
Sprawdzone praktyki w okresie wiosennym obejmują kilka działań, które warto włączyć do codziennej rutyny:
- poranne otwieranie tunelu między godziną 7:00 a 8:00, niezależnie od pogody,
- wieczorne zamykanie nie wcześniej niż o godzinie 18:00, gdy temperatura wewnątrz zaczyna spadać,
- dodatkowe przewietrzanie w środku dnia, nawet przy zamkniętych drzwiach, przez uchylenie okien bocznych,
- monitorowanie prognozy pogody co najmniej dwa razy dziennie, szczególnie pod kątem nocnych przymrozków.
W maju, gdy noce stają się cieplejsze, można stopniowo zwiększać czas pozostawienia tunelu otwartego. Przy temperaturach nocnych powyżej 12°C już nie ma konieczności szczelnego zamykania konstrukcji. Wystarczy przysłonić jedne drzwi, pozostawiając drugie uchylone, co zapewnia cyrkulację powietrza przy zachowaniu części ciepła zgromadzonego w ciągu dnia.
Jak uniknąć przegrzania tunelu latem?
Okres letni to czas, gdy większym problemem niż chłód staje się nadmiar ciepła i wilgoci. W lipcu i sierpniu tunel foliowy może przekształcić się w parownię, jeśli nie zapewni się mu odpowiedniej wentylacji. Temperatura wewnątrz szczelnie zamkniętej konstrukcji w pełnym słońcu potrafi przekroczyć 45-50°C, co dla większości warzyw oznacza natychmiastowy stres cieplny.
Rośliny narażone na takie warunki reagują więdnięciem, opadaniem kwiatów i zahamowaniem zawiązywania owoców. Pomidory w przegrzanym tunelu rozwijają puste kwiaty, które opadają bez zapylenia. Ogórki nabierają gorzkiego smaku, a ich liście skręcają się i brązowieją na brzegach. Papryka zrzuca już zawiązane owoce, które nie mają szans dojrzeć. Te objawy pojawiają się bardzo szybko – wystarczy jeden naprawdę gorący dzień ze szczelnie zamkniętym tunelem, by rośliny ucierpiały na tyle, że potrzebują kilku dni na regenerację.
W okresie letnim przy temperaturach nocnych powyżej 15°C tunel powinien pozostawać otwarty przez całą noc – otwarte drzwi z obu stron zapewniają przepływ powietrza i chronią rośliny przed chorobami grzybowymi.
Praktyka pokazuje, że latem lepiej jest całkowicie otworzyć tunel na noc niż ryzykować rozwój chorób. Zaraza ziemniaczana na pomidorach rozwija się błyskawicznie w warunkach wysokiej wilgotności – od pierwszych plam do zniszczenia całej rośliny potrafi minąć zaledwie 5-7 dni. Szara pleśń atakująca ogórki działa podobnie szybko, a raz rozwijając się w tunelu, potrafi przenieść się na kolejne rośliny w ciągu jednej nocy.
Wyjątkiem mogą być nagłe załamania pogody w środku lata, gdy temperatura nocna spada do 8-10°C. W takich sytuacjach warto zamknąć tunel na tę jedną noc, pamiętając o jak najszybszym porannym otwarciu. Jednak takie sytuacje zdarzają się rzadko i zawsze poprzedzone są wyraźnymi sygnałami w prognozach pogody.
Wilgotność i choroby grzybowe – czym grozi zamknięty tunel?
Wysoka wilgotność utrzymująca się przez długie godziny nocne to idealne środowisko dla rozwoju patogenów. Zamknięty tunel po intensywnym podlewaniu i gorącym dniu staje się niemal łaźnią parową. Para wodna wydzielana przez glebę i rośliny skrapla się na każdej powierzchni, tworząc cienką warstwę wody na liściach, łodygach i owocach.
Zaraza ziemniaczana i szara pleśń
Zaraza ziemniaczana pojawia się najczęściej na pomidorach uprawianych w zamkniętych tunelach przy wysokiej wilgotności. Pierwsze objawy to brązowe plamy na liściach, które szybko się powiększają i obejmują coraz większą powierzchnię rośliny. W sprzyjających warunkach – temperatura około 20°C i wilgotność powyżej 80% – choroba może zniszczyć całą plantację w ciągu tygodnia. Zamknięty na noc tunel po gorącym dniu to dokładnie takie warunki.
Szara pleśń atakuje głównie ogórki, ale nie oszczędza także pomidorów i papryki. Objawia się szarym, puszystym nalotem na owocach i kwiatach. Rośliny zaatakowane przez tę chorobę tracą całe pędy, a owoce gniją już na łodygach. Problem pojawia się szczególnie często w gęstych nasadzeniach, gdzie brak cyrkulacji powietrza potęguje działanie wysokiej wilgotności. Tunel zamykany każdej nocy latem, bez względu na temperaturę, praktycznie gwarantuje pojawienie się szarej pleśni w ciągu dwóch-trzech tygodni.
Jak rozpoznać nadmiar wilgoci w tunelu?
Świadczy o tym kilka wyraźnych objawów, które można zaobserwować bez specjalistycznego sprzętu. Krople wody na folii tunelu rano to pierwszy sygnał, że wilgotność w nocy była zbyt wysoka. Mokre liście utrzymujące się do późnych godzin porannych, nawet do 10:00-11:00, to kolejny znak problemów z wentylacją. Rośliny powinny wysychać naturalnie w ciągu pierwszej godziny po wschodzie słońca – jeśli trwa to dłużej, cyrkulacja powietrza jest niewystarczająca.
Charakterystyczny, duszny zapach wewnątrz tunelu po otwarciu go rano również wskazuje na nadmiar wilgoci. Zdrowy tunel ma zapach świeżej ziemi i roślin, podczas gdy przesycony parą wodną pachnie stęchlizną i zaczynającym się rozkładem materii organicznej. Pojawienie się plam na dolnych liściach, nawet jeśli górne wyglądają zdrowo, często jest pierwszym objawem chorób rozwijających się w warunkach wysokiej wilgotności.
Jak użytkować tunel jesienią?
Od września do pierwszych przymrozków tunel służy do wydłużenia sezonu wegetacyjnego. Dojrzewają w nim ostatnie pomidory i papryki, a coraz częściej goszczą rośliny odporne na chłód – sałaty, rukola, szpinak czy roszponka. To okres, gdy zarządzanie tunelem wymaga szczególnej elastyczności, bo warunki pogodowe potrafią się zmieniać z dnia na dzień.
We wrześniu dni bywają jeszcze ciepłe i słoneczne, ale noce wyraźnie chłodnieją. Tunel w tym czasie często nagrzewa się w ciągu dnia do 25-30°C, by nocą temperatura spadała do 8-10°C. Ta amplituda wymaga codziennej uwagi – rano trzeba szybko otworzyć konstrukcję, by nie dopuścić do przegrzania, a wieczorem zamknąć, zanim temperatura zbytnio spadnie. Sprawdza się wtedy rozwiązanie pośrednie – pozostawienie niewielkiej szczeliny wentylacyjnej u góry lub uchylenie małego okna przy zamkniętych głównych drzwiach.
W październiku, gdy temperatury nocne regularnie spadają poniżej 5°C, tunel wymaga już praktycznie codziennego zamykania. Warzywa ciepłolubne wciąż obecne w środku potrzebują ochrony przed chłodem, ale równie ważne staje się unikanie nadmiaru wilgoci. Jesienne mgły i deszcze podnoszą wilgotność powietrza, co w połączeniu ze spadającą temperaturą sprzyja rozwojowi chorób. Najlepsze rezultaty daje zamykanie tunelu dopiero po częściowym wietrzeniu popołudniowym – około godziny 16:00-17:00, gdy temperatura jeszcze nie spadła, ale słońce już nie nagrzewa.
Dla roślin odpornych na chłód, takich jak kapusta czy szpinak, jesienne warunki w tunelu są niemal idealne. Te gatunki znoszą temperatury do 0°C, a nawet krótkotrwałe przymrozki do -3°C. Tunel zapewnia im przede wszystkim ochronę przed wiatrem i intensywnymi opadami, nie musi być szczelnie zamykany na noc. Wystarczy przysłonięcie z jednej strony, co chroni przed najsilniejszymi podmuchami, ale pozwala na naturalną cyrkulację powietrza.
Różne rośliny – różne wymagania temperaturowe
Nie wszystkie warzywa reagują tak samo na nocne obniżenie temperatury. Znajomość specyficznych wymagań poszczególnych gatunków pozwala lepiej dostosować sposób zarządzania tunelem do aktualnie prowadzonej uprawy.
Warzywa ciepłolubne, takie jak pomidory, ogórki, papryka i bakłażany, wymagają zamykania tunelu, gdy temperatura nocna ma spaść poniżej 10°C. Te rośliny pochodzą z klimatu subtropikalnego i ich metabolizm wyraźnie spowalnia przy temperaturach poniżej tego progu. Młode sadzonki są jeszcze bardziej wrażliwe – dla nich granica bezpieczeństwa to 12-13°C. Dojrzałe, dobrze rozwinięte rośliny potrafią przetrwać krótkie epizody z temperaturą 6-7°C, ale to już stres, który odbije się na plonach.
Grupa warzyw o średnich wymaganiach cieplnych obejmuje sałatę, rzodziewkę, kalafior czy pietruszkę. Te rośliny dobrze rozwijają się w temperaturach 15-20°C w dzień i 8-12°C w nocy. Tunel dla nich można zamykać tylko wtedy, gdy temperatura spada poniżej 5°C. Przy cieplejszych nocach lepiej pozostawić konstrukcję uchyloną, by uniknąć nadmiaru wilgoci, który tym roślinom szkodzi bardziej niż umiarkowany chłód.
Najprostsze w uprawie pod tunelem są rośliny odporne na chłód – kapusta, szpinak, rukola, czosnek czy por. Dla nich tunel pełni głównie funkcję ochrony przed wiatrem i intensywnymi opadami. Zamykanie na noc staje się konieczne dopiero przy prognozowanych przymrozkach poniżej -5°C. W większości przypadków wystarczy częściowe przysłonięcie konstrukcji, co chroni przed najsilniejszym wiatrem, ale nie ogranicza cyrkulacji powietrza.
Różnice w wymaganiach poszczególnych roślin można przedstawić w praktycznym zestawieniu:
- pomidory i ogórki – zamykanie tunelu przy prognozach nocnych poniżej 10°C,
- papryka i bakłażany – zamykanie przy temperaturze poniżej 12°C, szczególnie wrażliwe na wahania,
- sałata i kalafior – zamykanie dopiero poniżej 5°C, korzystają z chłodniejszych nocy,
- kapusta i szpinak – zamykanie tylko przy przymrozkach poniżej -3°C, bardzo odporne,
- młode sadzonki wszystkich gatunków – wymagają ochrony przy temperaturze o 2-3°C wyżej niż dojrzałe rośliny.
Ta wiedza pozwala na elastyczne zarządzanie tunelem w zależności od tego, co aktualnie w nim rośnie. Wczesną wiosną, gdy dominują młode sadzonki ciepłolubnych warzyw, tunel wymaga praktycznie codziennego zamykania. Latem, przy dojrzałych pomidorach i ogórkach, priorytetem staje się wentylacja. Jesienią, gdy w tunelu pojawiają się odporne warzywa liściaste, częste zamykanie przestaje być konieczne.
Wentylacja tunelu – naturalna czy wspomagana systemami
Sposób zapewnienia cyrkulacji powietrza w tunelu wpływa na to, jak często i w jaki sposób trzeba go zamykać na noc. Podstawowa, naturalna wentylacja przez otwieranie drzwi i okien to rozwiązanie najprostsze i najtańsze, ale wymaga codziennej obecności w ogrodzie. Mechaniczne systemy wentylacji dają większą niezależność, ale wiążą się z dodatkowymi kosztami.
Wentylacja naturalna opiera się na różnicy temperatur i przepływie powietrza przez otwory w konstrukcji. Ciepłe powietrze unosi się ku górze i uchodziło przez okna dachowe lub otwory pod kalenicą, podczas gdy chłodniejsze wpływa przez drzwi u podstawy. Ten prosty mechanizm działa skutecznie, gdy temperatura na zewnątrz jest niższa niż w środku tunelu. Problem pojawia się w bezwietrzne, gorące dni, gdy różnica temperatur jest minimalna i cyrkulacja praktycznie zanika.
Efektywność naturalnej wentylacji zależy od kilku czynników. Wielkość i rozmieszczenie otworów wentylacyjnych ma podstawowe znaczenie – tunel z oknami tylko z jednej strony wietrzy się znacznie gorzej niż ten z otworami z obu stron. Długość konstrukcji również ma znaczenie – w tunelach dłuższych niż 10 metrów cyrkulacja powietrza przy wietrzeniu tylko z końców jest niewystarczająca. Orientacja tunelu względem dominujących wiatrów wpływa na naturalny przepływ powietrza – konstrukcja ustawiona równolegle do głównego kierunku wiatru wietrzy się lepiej niż ta prostopadła.
Automatyczne systemy otwierania okien
Automatyczne otwieracze okien to urządzenia, które reagują na wzrost temperatury, rozszerzając się i powodując otwarcie okna bez potrzeby podłączania do prądu. Zawierają specjalną ciecz lub gaz, który rozszerza się pod wpływem ciepła. System ustawiony na 20-22°C automatycznie otwiera okna, gdy temperatura w tunelu przekracza ten próg, i zamyka je, gdy znów spada.
Takie rozwiązanie sprawdza się dobrze w okresie wiosennym i jesiennym, gdy amplitudy dobowe są duże, a obecność w ogrodzie o właściwej porze nie zawsze jest możliwa. Automatyczny otwieracz zapobiega przegrzaniu tunelu w słoneczny poranek, nawet jeśli ogrodnik nie mógł przyjść otworzyć go ręcznie. Ograniczeniem jest to, że systemy te nie radzą sobie z nocnym zamykaniem – reagują tylko na temperaturę, więc w ciepłą letnią noc okna pozostaną otwarte, co akurat jest pożądane.
Wentylatory mechaniczne to rozwiązanie dla większych tuneli lub tych, w których naturalna cyrkulacja nie wystarcza. Wentylator zainstalowany w jednym końcu tunelu wymusza przepływ powietrza przez całą długość konstrukcji. Systemy połączone z termostatami mogą uruchamiać się automatycznie, gdy temperatura przekroczy ustawiony próg. Koszt instalacji i eksploatacji jest wyższy, ale w tunelach produkcyjnych czy przy uprawie szczególnie wrażliwych roślin inwestycja się zwraca.
Codzienne praktyki ułatwiające decyzję
Rutyna sprawdzania tunelu o stałych porach dnia pozwala szybko wyrobić sobie intuicję co do tego, kiedy go zamykać, a kiedy zostawiać otwartym. Kilka prostych nawyków znacznie ułatwia zarządzanie konstrukcją i minimalizuje ryzyko błędów.
Poranne wietrzenie powinno stać się nawykiem niezależnym od pogody. Nawet jeśli noc była chłodna i tunel był zamknięty, otwarcie go między godziną 7:00 a 8:00 zapobiega nagrzaniu, które następuje bardzo szybko wraz ze wschodem słońca. Opóźnienie o godzinę potrafi oznaczać różnicę między temperaturą 18°C a 28°C wewnątrz tunelu, co dla roślin to już znaczący stres. W praktyce oznacza to, że tunel otwiera się, zanim się pójdzie do pracy lub zajmie innymi obowiązkami – to pierwsza czynność dnia w sezonie uprawowym.
Wieczorne sprawdzenie prognozy pogody zajmuje dosłownie minutę, ale pozwala podjąć właściwą decyzję o zamknięciu lub pozostawieniu tunelu otwartego. Aplikacje pogodowe pokazujące prognozę godzinową są tutaj najlepszym narzędziem. Nie wystarczy wiedzieć, że minimalna temperatura wyniesie 9°C – ważne jest też, o której godzinie to nastąpi i jak długo utrzyma się taka temperatura. Jeśli spadek do 9°C ma nastąpić o 4:00 rano i trwać tylko godzinę, można zaryzykować pozostawienie tunelu uchylonego. Jeśli temperatura ma spadać stopniowo już od 20:00 i utrzymywać się nisko do późnego poranka, zamknięcie jest wskazane.
Sprawdzenie stanu roślin rano to najlepsza informacja zwrotna o tym, czy poprzednia noc była zarządzana właściwie. Jędrne, wyprostowane liście, bez śladów wilgoci po godzinie 9:00, świadczą o dobrych warunkach. Zwiotczałe, blade liście oznaczają albo za niską temperaturę, albo za wysoką wilgotność. Krople wody na liściach o 10:00 to znak, że wentylacja była niewystarczająca. Pojawiające się pierwsze plamy chorobowe to jednoznaczny sygnał, że tunel był zbyt często zamykany lub zamykany za wcześnie wieczorem.
Termometr maksymalny-minimalny zawieszony w tunelu dostarcza obiektywnych danych o tym, jakie rzeczywiście warunki panowały w nocy. Można założyć, że temperatura spadła do 7°C, podczas gdy faktycznie było to 11°C – lub odwrotnie. Taka wiedza pozwala stopniowo dopracować strategię zamykania i otwierania do konkretnych warunków w danym ogrodzie. Po kilku tygodniach obserwacji widać już wyraźne wzorce – ile stopni w tunelu jest zwykle wyżej niż na zewnątrz przy zamkniętej konstrukcji, jak szybko temperatura spada po zachodzie słońca, jak długo utrzymuje się wilgoć poranna.
Zimowa przerwa – czy zamykać pusty tunel?
Okres zimowy, gdy tunel stoi pusty lub obsadzony jest tylko najbardziej odpornymi roślinami, wymaga innego podejścia. Całkowite zamykanie konstrukcji przez długie tygodnie prowadzi do nadmiernego zawilgocenia i rozwoju pleśni na folii oraz resztkach roślinnych. Lepiej działa pozostawienie tunelu częściowo otwartego, co pozwala na naturalną cyrkulację powietrza.
Tunel całkowicie pusty zimą najlepiej pozostawić uchylony z jednej strony. Chroni to konstrukcję przed silnymi wiatrami i zaleganiem śniegu, ale jednocześnie zapobiega gromadzeniu się wilgoci w środku. Folia narażona na przemienne zawilżanie i zamarzanie szybciej się niszczy niż ta, która ma możliwość schnięcia. Naprzemienne mrozy i odwilże w zamkniętym tunelu prowadzą do powstawania dużych ilości szronu, który topi się i ponownie zamarza, stopniowo uszkadzając materiał pokrycia.
Jeśli w tunelu zimują odporne rośliny, takie jak czosnek, por czy groszek, konstrukcja powinna być jeszcze bardziej otwarta. Te gatunki nie wymagają żadnej dodatkowej ochrony przed zimnem – tunel chroni je głównie przed wiatrem i gwałtownymi opadami. Zamykanie go w takim przypadku nie ma sensu i może nawet zaszkodzić, powodując zbyt wczesne wznowienie wegetacji w łagodne zimowe dni, co naraża rośliny na późniejsze uszkodzenia przez powracające mrozy.



