Jaka ziemia do magnolii jest najlepsza?
Magnolia najlepiej rośnie w glebie żyznej, przepuszczalnej i o lekko kwaśnym odczynie pH wynoszącym od 5 do 6. Podłoże powinno być wzbogacone torfem kwaśnym oraz kompostem, a dół pod sadzenie warto wyłożyć mieszanką ziemi z torfem w proporcji 1:1. Gleby podmokłe, ciężkie i zasadowe są dla magnolii zdecydowanie nieodpowiednie i mogą prowadzić do jej zamierania.
Magnolia to roślina, która zachwyca obfitym kwitnieniem i efektowną sylwetką, ale wymaga precyzyjnie dobranego podłoża. Wiele niepowodzeń w jej uprawie wynika właśnie z nieodpowiedniego przygotowania gleby, a nie z trudności pielęgnacyjnych. Dobrze dobrane podłoże decyduje o zdrowiu korzeni, intensywności kwitnienia i ogólnej kondycji drzewa przez wiele lat.

Jakie są wymagania glebowe magnolii?
Magnolia, choć przetrwała epoki geologiczne i bywa uprawiana nawet w trudnych warunkach miejskich, ma bardzo konkretne preferencje glebowe. Podłoże dla magnolii powinno być żyzne, głębokie, przepuszczalne i wilgotne – połączenie tych cech zapewnia roślinie optymalne warunki do wzrostu i regularnego kwitnienia. Na glebach ciężkich, zbytych, podmokłych lub piaszczystych magnolia rośnie słabo, choruje i najczęściej nie kwitnie w ogóle lub wydaje nieliczne, mało okazałe kwiaty.
Warto podkreślić, że magnolia ma płytki system korzeniowy – korzenie rozrastają się tuż pod powierzchnią ziemi. To oznacza, że gleba w górnej warstwie musi spełniać wszystkie wymogi jakościowe. Zbyt twarda, zbita lub przesychająca wierzchnia warstwa ziemi bezpośrednio odbija się na zdrowiu rośliny. Z tego względu struktura podłoża jest równie ważna jak jego odczyn czy zasobność w składniki odżywcze.
Odczyn pH
To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez ogrodników. Optymalne pH gleby dla magnolii mieści się w przedziale od 5 do 6, co odpowiada glebie lekko kwaśnej. W takich warunkach korzenie rośliny efektywnie pobierają niezbędne składniki odżywcze, a ryzyko chlorozy jest zminimalizowane. Warto jednak wiedzieć, że magnolie nie są roślinami stricte kwasolubnymi – tolerują ten odczyn, ale w glebie o pH zbliżonym do obojętnego, czyli około 6,5, również mogą rosnąć, pod warunkiem stosowania nawozów przeznaczonych dla roślin kwasolubnych.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy gleba jest wyraźnie zasadowa, czyli powyżej pH 7. W takich warunkach korzenie magnolii nie są w stanie pobierać żelaza, manganu ani innych mikroelementów, co szybko prowadzi do żółknięcia liści i ogólnego osłabienia rośliny. Gleba zasadowa to jeden z głównych powodów, dla których magnolia nie kwitnie lub kwitnie bardzo słabo, nawet jeśli drzewo jest regularnie nawożone. Żadna ilość nawozu nie zastąpi właściwego pH podłoża.
Różne odmiany magnolii mają nieco inne preferencje w zakresie odczynu. Magnolia wielkokwiatowa (Magnolia grandiflora) najlepiej czuje się przy pH od 5,0 do 5,5, natomiast magnolia gwiaździsta (Magnolia stellata) toleruje odczyn nieco mniej kwaśny – od 5,5 do 6,0. Przed posadzeniem rośliny warto wykonać pomiar pH za pomocą dostępnych w sklepach ogrodniczych zestawów testowych, aby wiedzieć, czy i jakich korekt wymaga gleba.
Struktura i przepuszczalność ziemi
Sama kwasowość to nie wszystko. Równie istotna jest struktura mechaniczna gleby. Idealne podłoże dla magnolii powinno zawierać około 40% piasku, 30% próchnicy i 30% gliny – taka mieszanka zapewnia zarówno dobrą przepuszczalność, jak i zdolność do utrzymywania odpowiedniej wilgotności. Gleba zbyt piaszczysta nie zatrzymuje wody i szybko się przesycha, co dla magnolii jest wyjątkowo szkodliwe szczególnie wiosną, tuż przed kwitnieniem. Gleba zbyt gliniasta i zbita z kolei prowadzi do zastojów wody, a korzenie narażone są na gnicie.
Jeśli w ogrodzie dominuje gleba piaszczysta, specjaliści z zakresu ogrodnictwa zalecają wymieszanie jej z gliną oraz sporą ilością ziemi kompostowej, co poprawi zdolność do zatrzymywania wilgoci. W przypadku gleby gliniastej należy natomiast dodać piasek oraz materiał drenujący, na przykład żwir lub perlit. Na dnie dołka pod sadzenie warto ułożyć warstwę żwiru o grubości 15–20 cm, co skutecznie zapobiega zastojom wody przy korzeniach. W skrajnie ciężkich glebach warto rozważyć wymianę podłoża na głębokość co najmniej 40–50 cm i wypełnienie dołka przygotowaną mieszanką.
Jaka ziemia do magnolii sprawdzi się najlepiej?
Odpowiedź na to pytanie jest stosunkowo prosta – magnolia potrzebuje podłoża bogatego w materię organiczną, lekko kwaśnego i dobrze przepuszczalnego. Jednak przełożenie tej teorii na praktykę wymaga już nieco więcej wiedzy i przygotowania. Skład ziemi, jaką umieszczamy w dołku pod sadzenie, ma bezpośredni wpływ na to, czy roślina w ogóle się przyjmie i czy będzie regularnie kwitła przez kolejne lata.
Skład idealnej mieszanki glebowej
Magnolie najlepiej rosną w glebie o proporcjach: 60% ziemi kompostowej, 30% torfu kwaśnego i 10% perlitu lub piasku. Taka mieszanka łączy w sobie żyzność, właściwy odczyn i dobrą strukturę. Ziemia kompostowa dostarcza składników odżywczych i wspiera rozwój pożytecznych mikroorganizmów glebowych. Torf kwaśny natomiast obniża pH do pożądanego poziomu i poprawia zdolność podłoża do zatrzymywania wilgoci. Perlit lub piasek poprawia przepuszczalność i zapobiega zbijaniu się gleby.
Przed sadzeniem warto wzbogacić przygotowane podłoże o kilka dodatków wspomagających wzrost rośliny. Eksperci ogrodniczy zalecają zastosowanie preparatów mikoryzowych już w trakcie sadzenia – mikoryza wzmacnia system korzeniowy i zwiększa efektywność pobierania składników odżywczych przez korzenie. Dodatkowym materiałem wartym rozważenia jest hydrożel w ilości około 50 g na m² powierzchni, który skutecznie zatrzymuje wodę w glebie i zapobiega przesychaniu podłoża w upalne dni. Dostępne są również gotowe mieszanki podłoży przeznaczone dla roślin kwasolubnych – to wygodna alternatywa, szczególnie dla osób bez doświadczenia w samodzielnym komponowaniu mieszanek glebowych.
Torf jako składnik podłoża
Torf jest jednym z najczęściej stosowanych składników przy sadzeniu magnolii. Torf kwaśny obniża pH gleby i poprawia jej strukturę – sprawia, że woda ma szansę na chwilę zatrzymać się w glebie bez powodowania zastojów. Wymieszany z ziemią ogrodową w proporcji 1:1 tworzy podłoże, które odpowiada preferencjom korzeni magnolii. Torf warto umieszczać bezpośrednio w dołku pod sadzenie, a także stosować jako składnik ściółki wokół posadzonego drzewa.
Jednak sam torf nie wystarczy. Gleby torfowej nie należy stosować w czystej postaci bez mieszania z ziemią, ponieważ może ona zbyt silnie zakwaszać podłoże lub wysychać do postaci trudnej do nawodnienia. Najlepsze rezultaty daje łączenie torfu z kompostem, korą sosnową i ewentualnie piaskiem lub perlitem. Takie podłoże utrzymuje wilgotność, jest żyzne i zapewnia odpowiedni odczyn przez długi czas.
Kora sosnowa, szyszki i ściółkowanie gleby
Kora sosnowa i szyszki to materiały, które mają znaczenie nie tylko jako ściółka ochronna, ale również jako składnik kształtujący właściwości gleby. Powoli rozkładając się, tworzą kwaśną próchnicę, która stopniowo zasila ziemię w materię organiczną i utrzymuje jej odczyn na właściwym poziomie. To szczególnie ważne w przypadku gleb ogrodowych o odczynie obojętnym lub lekko zasadowym.
Warstwa ściółki nałożona wokół posadzonego drzewa powinna mieć grubość 8–10 cm. Należy pamiętać, aby nie układać jej bezpośrednio przy podstawie pnia – kora sosnowa czy trociny przylegające do pnia mogą powodować gnicie. Ściółkowanie warto uzupełniać co roku, najlepiej wiosną lub jesienią. Oprócz kory sosnowej i szyszek można stosować:
- trociny – wymagają jednak uzupełnienia o azot, np. w postaci obornika, ponieważ same w sobie go pobierają,
- igliwie – naturalne źródło kwasowości, rozkłada się stopniowo,
- słomę – lekka, ale mniej trwała i mniej korzystna pod względem zakwaszania,
- agrowłókninę – stosowana głównie zimą jako ochrona przed mrozem, nie zastępuje jednak biologicznej ściółki.
Jak przygotować glebę przed posadzeniem magnolii?
Przygotowanie podłoża to etap, który decyduje o powodzeniu całej uprawy. Błędy popełnione na tym etapie trudno jest później skorygować, bo magnolia – ze względu na delikatny i kruchy system korzeniowy – nie lubi żadnych ingerencji w obszarze korzeniowym po posadzeniu. Warto więc poświęcić czas i uwagę na właściwe przygotowanie zarówno stanowiska, jak i samej ziemi.
Badanie pH gleby
Przed posadzeniem magnolii powinniśmy zbadać odczyn gleby – wydaje się to skomplikowane, ale zobaczysz, że to bardzo proste a wręcz ciekawe zajęcie. Dobra wiadomość jest taka, że zestawy do pomiaru pH są dostępne w każdym sklepie ogrodniczym i nie wymagają specjalistycznej wiedzy do obsługi. Pomiar warto wykonać w kilku różnych miejscach ogrodu, bo odczyn gleby może się różnić nawet na niedużej powierzchni. Jeśli wynik wskazuje na pH powyżej 6,5, należy podjąć działania zakwaszające podłoże.
Do obniżenia pH gleby najlepiej nadają się torf kwaśny oraz siarczan amonu. Korekta pH to jednak proces stopniowy – nie należy oczekiwać natychmiastowych efektów i trzeba powtarzać zabiegi. W przypadku gleb wyraźnie zasadowych (pH powyżej 7) specjaliści zalecają wręcz całkowitą wymianę podłoża w strefie korzeniowej lub nasypanie gruntu z zewnątrz. Warto pamiętać, że zakwaszanie gleby to zabieg, który trzeba powtarzać cyklicznie – efekty stopniowo zanikają pod wpływem naturalnych procesów glebowych, deszczy i wapniowania.
Słowo od autora: Ktoś może powiedzieć, że badanie pH gleby pod magnolię to zbędna robota, ale każda osoba z naszej redakcji miała w swoim ogrodzie magnolię i każdy z nas miał „niewypał” w późniejszym czasie. Najpierw Agata jako pierwsza z ekipy zrobiła testy pH i miała nosa, bo kolejne drzewko, które tam wsadziła rośnie do dzisiaj i ma się świetnie. W kolejnym sezonie w 2024 roku zrobiliśmy to wszyscy i… podkreślamy WARTO!
Jak przygotować dołek pod magnolię?
Specjaliści rekomendują, aby wykop miał co najmniej dwu- lub trzykrotnie większą średnicę niż bryła korzeniowa sadzonki. Głębokość dołka powinna odpowiadać głębokości, na jakiej roślina rosła w pojemniku – sadzenie zbyt głębokie jest błędem, bo magnolia musi utrzymywać swój system korzeniowy blisko ciepłej powierzchni gleby.
Na dnie dołka warto ułożyć warstwę drenującą – żwir o grubości około 15 cm skutecznie zapobiega zastojom wody przy korzeniach. Następnie należy spulchnić dno kopca, co ułatwi korzeniom rozrastanie się w głąb. Dołek wypełniamy przygotowaną mieszanką glebową, pamiętając o kolejności działań:
- Oczyść wybrane miejsce z chwastów i resztek innych roślin.
- Przekop glebę na głębokość szpadla, spulchnij ją dobrze.
- Ułóż na dnie dołka warstwę żwiru lub grubego piasku (15–20 cm).
- Wymieszaj rodzimą ziemię z torfem kwaśnym w proporcji 1:1.
- Dodaj kompost lub ziemię kompostową oraz ewentualnie preparat mikoryzowy.
- Umieść sadzonkę w dołku, nie ugniatając gleby stopami – ochroni to delikatne korzenie.
- Podlej sadzonkę miękką wodą, najlepiej deszczówką.
- Nałóż warstwę ściółki z kory sosnowej lub szyszek wokół drzewka.
Zobacz również: Czego nie lubi magnolia i na co uważać przy pielęgnacji?
Ziemia do magnolii w doniczce – czym różni się od gruntowej?
Uprawa magnolii w pojemniku jest możliwa, ale wymaga nieco innych zasad przygotowania podłoża. Do doniczki należy stosować wyłącznie wysokiej jakości podłoże przeznaczone dla roślin kwasolubnych – gotowe mieszanki dostępne w sklepach ogrodniczych zazwyczaj spełniają te wymagania i mają odpowiednio skomponowany odczyn oraz strukturę. Nie wolno używać zwykłej ziemi ogrodowej do pojemników, ponieważ zbija się ona i powoduje zastoje wody, co szybko niszczy system korzeniowy.
Rośliny uprawiane w pojemnikach mają ograniczony dostęp do składników odżywczych, dlatego wymagają częstszego nawożenia i regularnego podlewania. Raz w roku – najlepiej wiosną – warto odświeżyć wierzchnią warstwę podłoża w pojemniku: usuń górne 5 cm starego podłoża i zastąp je świeżą mieszanką z niewielką dawką nawozu o powolnym działaniu. Pojemnik musi mieć dobre otwory odpływowe, a pod doniczkę warto podłożyć podstawkę, którą regularnie opróżniamy z nadmiaru wody.
Do doniczki nadają się wyłącznie odmiany karłowate lub wolno rosnące – wybierając magnolię do pojemnika, zawsze sprawdzaj docelową wysokość rośliny. Pojemnik powinien być co najmniej dwa do trzech razy większy niż bryła korzeniowa sadzonki i wykonany z materiału, który nie przegrzewa się latem, co chroni delikatne korzenie przed termicznym stresem.
Jak nawozić magnolię, aby gleba zachowała właściwe właściwości?
Nawet najlepiej przygotowane podłoże z czasem traci swoje właściwości – składniki odżywcze są pobierane przez roślinę, odczyn może się zmieniać, a struktura gleby ulega zagęszczeniu. Regularne nawożenie i dbanie o żyzność gleby to stały element pielęgnacji magnolii, który bezpośrednio przekłada się na intensywność kwitnienia i kondycję drzewa.
Kiedy i czym nawozić?
Pierwsze nawożenie w sezonie należy przeprowadzić pod koniec marca, gdy temperatury stają się dodatnie i roślina zaczyna wybudzać się ze spoczynku. Ostatnie nawożenie sezonu nie może odbywać się później niż w połowie lipca – zbyt późne zasilanie rośliny opóźnia jej wejście w stan spoczynku i zwiększa ryzyko przemarzania pędów i korzeni zimą. Między poszczególnymi nawożeniami należy zachować przerwę co najmniej miesięczną.
Młode magnolie (do trzech lat) wymagają zasilenia trzy razy w sezonie, natomiast starsze drzewa i krzewy – dwa do trzech razy. Warto stosować nawozy przeznaczone specjalnie dla roślin kwasolubnych lub wieloskładnikowe nawozy o niskiej zawartości wapnia, takie jak Yara Mila. Nie należy nigdy pomijać dawki nawozowej i rekompensować tego przy kolejnym nawożeniu – zwiększona dawka nawozu może uszkodzić delikatne korzenie magnolii.
Specjaliści ogrodniczy ostrzegają, że żadna ilość nawozu nie zastąpi właściwego pH gleby. Jeśli mimo regularnego nawożenia liście magnolii żółkną lub kwiaty są niewielkie, w pierwszej kolejności sprawdź odczyn podłoża – to właśnie zasadowa gleba najczęściej blokuje pobieranie składników odżywczych przez korzenie.
Naturalne składniki wzbogacające podłoże
Uzupełnieniem nawożenia mineralnego mogą być naturalne składniki organiczne, które stopniowo wzbogacają strukturę gleby. Do najlepszych zalicza się kompost z liści dębowych – stosowany w ilości około 5 kg na metr kwadratowy, skutecznie wzbogaca próchnicę i poprawia żyzność gleby. Biohumus, czyli nawóz dżdżownicowy, jest bogatym źródłem mikroelementów i wspiera aktywność biologiczną gleby. Obornik granulowany można stosować wyłącznie jesienią i obowiązkowo po rozcieńczeniu – świeży obornik może poważnie uszkodzić delikatne korzenie magnolii.
Warto regularnie – co wiosnę lub jesień – uzupełniać warstwę ściółki organicznej wokół drzewa. Rozkładająca się kora sosnowa czy szyszki tworzą naturalną, kwaśną próchnicę, która stopniowo wzbogaca glebę w materię organiczną i stabilizuje jej odczyn. To jeden z najprostszych i najbardziej ekologicznych sposobów na utrzymanie właściwości gleby przez wiele lat.
Jakich błędów glebowych unikać przy uprawie magnolii?
Mimo stosunkowo prostych wymagań magnolii, ogrodnicy popełniają szereg typowych błędów związanych z doborem i przygotowaniem podłoża. Warto je znać, aby ich uniknąć i nie narażać rośliny na niepotrzebny stres.
Gleba podmokła i piaszczysta
Dwa skrajne typy gleby – podmokła i piaszczysta – są dla magnolii równie szkodliwe, choć z różnych powodów. Gleba podmokła powoduje gnicie korzeni, co prowadzi do stopniowego zamierania rośliny. Magnolia nie toleruje nawet krótkotrwałych zalewań, dlatego nie należy jej sadzić w miejscach, gdzie wiosną stoi woda lub gdzie wody gruntowe są wysoko. Zanim wybierzesz stanowisko, obserwuj je przez całą wiosnę i sprawdź, czy po intensywnych deszczach nie tworzą się tam zastoiska.
Z kolei gleba piaszczysta, choć dobrze przepuszczalna, nie zatrzymuje wody ani składników odżywczych. Korzenie magnolii w takiej glebie są stale narażone na przesychanie, co szczególnie szkodzi roślinie w okresie wiosennym – tuż przed i w trakcie kwitnienia. Jeśli ogród ma glebę piaszczystą, konieczne jest jej gruntowne wzbogacenie w glinę i dużą ilość kompostu, a ściółkowanie musi być prowadzone regularnie i starannie.
Zaniedbanie odczynu gleby i inne częste pomyłki
Wielu ogrodników nie przykłada wagi do odczynu gleby, zakładając, że regularne nawożenie wystarczy do prawidłowego rozwoju rośliny. W przypadku magnolii to błąd, który może kosztować lata bezowocnego czekania na kwitnienie. Gleba o odczynie zasadowym uniemożliwia korzeniom pobieranie składników odżywczych, nawet jeśli jest ona obficie nawożona. Dlatego badanie pH przed sadzeniem i cykliczne jego sprawdzanie to obowiązkowy element opieki nad magnolią.
Kolejną często spotykaną pomyłką jest motyczenie gleby wokół posadzonej magnolii. Ponieważ korzenie tej rośliny przebiegają tuż pod powierzchnią, nawet delikatne spulchnianie ziemi narzędziem ogrodowym może je uszkodzić. Zamiast motyczenia warto pokryć strefę korzeniową grubą warstwą ściółki, która sama w sobie hamuje wzrost chwastów. Wśród błędów warto wymienić również:
- sadzenie magnolii zbyt głęboko – korzenie muszą pozostawać blisko powierzchni ciepłej gleby,
- stosowanie świeżego obornika bezpośrednio przy korzeniach – powoduje ich oparzenia chemiczne,
- używanie wody wapiennej do podlewania – zmienia pH gleby w kierunku zasadowym,
- brak ściółkowania w pierwszych latach po posadzeniu – naraża płytkie korzenie na przemarzanie i przesychanie.
Jak wilgotność gleby wpływa na kondycję magnolii?
Wilgotność podłoża to jeden z czynników, na który magnolia jest szczególnie wrażliwa. Roślina nie toleruje ani nadmiaru wody, ani długotrwałego przesuszenia – i to właśnie balansowanie między tymi dwoma skrajnościami jest dla wielu ogrodników wyzwaniem. Gleba powinna być stale lekko wilgotna, bez zastojów wody i bez wyraźnych okresów suszy.
Podlewanie – kiedy i jak często?
Regularność podlewania jest ważna przede wszystkim w pierwszych dwóch–trzech latach po posadzeniu, gdy roślina buduje swój system korzeniowy. W tym czasie magnolię należy nawadniać dwa do trzech razy w tygodniu, kontrolując wilgotność gleby na głębokości 5–10 cm. Jeśli wierzchnia warstwa ziemi jest sucha, podlej roślinę – nie czekaj na wyraźne objawy niedoboru wody, bo magnolia reaguje nań stosunkowo późno.
Szczególną uwagę należy zwrócić na podlewanie wiosną – w marcu i kwietniu, przed i w trakcie kwitnienia. Susza wiosenna to jeden z głównych powodów opadania pąków kwiatowych i niedostatecznego kwitnienia magnolii. Do podlewania najlepiej używać deszczówki – nie zmienia pH gleby i nie zawiera chloru. Wodę z wodociągu warto najpierw odstawić do zbiornika i nagrzać na słońcu, zanim zostanie użyta do podlewania. Latem podlewanie wykonujemy wyłącznie rano, nigdy na liście i kwiaty.
Nasi eksperci radzą, aby regularnie sprawdzać wilgotność gleby na głębokości 5–10 cm miernikiem wilgotności lub po prostu palcem. Jeśli ziemia w tej warstwie jest sucha, to sygnał do natychmiastowego podlewania – szczególnie wiosną, gdy magnolia wytwarza pąki kwiatowe.
Ściółkowanie jako metoda regulacji wilgotności
Ściółkowanie to najprostszy i zarazem najbardziej efektywny sposób na utrzymanie stałej wilgotności podłoża. Warstwa ściółki organicznej o grubości 8–10 cm skutecznie ogranicza parowanie wody z gleby, co jest szczególnie ważne podczas upalnych i suchych letnich miesięcy. Ściółka pełni jednocześnie kilka funkcji – chroni korzenie przed przegrzaniem latem, zabezpiecza je przed przemarznięciem zimą i stopniowo wzbogaca glebę w próchnicę.
Ściółkowanie należy przeprowadzać wiosną lub jesienią, uzupełniając warstwę do odpowiedniej grubości. Najlepsza ściółka dla magnolii to kora sosnowa wymieszana z torfem – taka kombinacja nie tylko chroni glebę i utrzymuje wilgotność, ale również utrzymuje jej lekko kwaśny odczyn. Ściółkę zawsze układamy z zachowaniem odstępu od pnia drzewa, aby zapobiec gniciu kory przy podstawie rośliny.
Ziemia do magnolii a wybór stanowiska – jak te czynniki się łączą?
Nawet najlepiej przygotowana gleba nie zastąpi właściwie dobranego stanowiska. Podłoże i miejsce sadzenia to dwa elementy, które działają razem – i oba muszą odpowiadać potrzebom rośliny, aby magnolia rosła zdrowo i kwitła obficie. Magnolia potrzebuje co najmniej 4–6 godzin słońca dziennie, a stanowisko musi być osłonięte od silnych wiatrów – zwłaszcza zimowych i wczesnowiosennych, które mogą niszczyć rozwijające się pąki kwiatowe.
Najlepiej sadzić magnolię przy ścianach budynków, w pobliżu większych drzew lub za żywopłotem, który będzie naturalną osłoną przed wiatrem. Takie ustawienie sprzyja też gromadzeniu ciepła w strefie korzeniowej, co korzystnie wpływa na kondycję gleby w chłodniejszych miesiącach. Warto też wiedzieć, że magnolia nie lubi przesadzania – jej kruchy i płytki system korzeniowy bardzo łatwo uszkodzić podczas wykopywania. Miejsce sadzenia powinno być dokładnie przemyślane raz i na zawsze – dlatego zarówno wybór gleby, jak i stanowiska musi być decyzją ostateczną i przemyślaną.
Zobacz również: Co posadzić obok hortensji bukietowej?



